Gdynia I Sopot

To będzie post z cyklu „lepiej późno niż później”, bowiem nasza pierwsza, małżeńska, weekendowa wycieczka odbyła się kilkanaście dni po naszym ślubie, na początku lipca 2020 roku.

Kiedy niedawno wróciłam do tego tematu na instagramie wiele osób dało mi znać, że będą wdzięczne za kilka „kompaktowych rad” przed zaplanowanymi na zbliżające się wielkimi krokami letnie miesiące wojażami. No i pandemia. Ciężko było gdziekolwiek wyruszyć przez ostanie kilka miesięcy, dlatego mnóstwo osób ma chęć na wyjazd i odkrywanie nawet nie tak bardzo odległych miejsc 🙂

Moi drodzy, patrząc na to co dzieje się teraz dookoła nas (oczywiście pod względem zdrowotnym, a nie politycznym) chyba wszyscy mamy nadzieję, że idzie ku dobremu. Luzowanie obostrzeń, więcej słońca no i wreszcie widać na ulicy uśmiechnięte twarze ludzi.

Jak mi tego brakowało…:)

Ale do rzeczy. Trójmiasto uwielbiam, wszak gdańszczankę, która po kilku latach wróciła wraz z Rodzicami w ich rodzinne strony na Mazury (Mazury i Rodzinny Dom pod Ełkiem to moje ukochane miejsce na świecie) czasem jednak ciągnie na stare śmieci.

Przed wyjazdem do Sopotu i Gdyni zrobiłam dokładne rozeznanie, aby wiedzieć co zmieniło się podczas naszej nieobecności. Z tego miejsca chciałabym również podziękować mojej Ciotecznej Siostrze Paulinie i jej Mężowi za ugoszczenie nas w Sopocie i odkrywanie przed nami nieoczywistych perełek tej części miasta.

Tak więc mam dla Was kilka smaczków z miejsc, które naprawdę warto odwiedzić będąc w tamtych okolicach. Tak więc zaczynamy!

SOPOT :

Plaża w pobliżu Baru Przystań – to tam często możemy spotkać takie piękne, rybackie kutry.

– Sopocka klasyka – Bar Przystań. Fakt, w sezonie trzeba odczekać swoje w kolejce do wejścia, ale warto, bo prawdopodobnie znajduje się tam najlepsza rybka w Sopocie 🙂

– Tego, że odwiedzenie sopockiego Molo jest punktem obowiązkowym w trakcie pobytu w tym mieście, chyba nie muszę wspominać. Najbardziej polecam spacer przy zachodzącym słońcu <3

W 2020 roku bilet wstępu wynosił 9zł (normalny) i 4,5zł (ulgowy).

fbt

– Idealne sopockie miejsce na rozkoszowanie się pysznymi drinkami, pizzą oraz co najważniejsze – cudownymi zachodami słońca, a to wszystko w towarzystwie Rodziny i Przyjaciół? Adres jest jeden – White Marlin.

– Pocztówka z Sopotu. Najpiękniejszy odcinek trójmiejskiej plaży to z pewnością ten ciągnący się od sopockiego Grand Hotelu w kierunku Gdyni Orłowo.

Aj pospacerowałabym … 🙂

. . .

3 smaki wakacji spędzanych nad morzem zapamiętane z czasów dzieciństwa, a to wszystko dostępne od ręki na najsłynniejszym polskim nadmorskim deptaku – Monciaku. Za każdym razem, kiedy udaję się nad Bałtyk, nie wyjadę, dopóki nie „przypomnę” sobie ich wszystkich. Kręcone lody, gofry z bitą śmietaną i gotowana kukurydza nigdzie nie smakują tak dobrze jak nad morzem, nieprawdaż?

– miejscem godnym polecenia szczególnie na spokojny, dłuższy spacer po mieście jest magicznie wyglądająca dzielnica Górny Sopot, gdzie możemy podziwiać niesamowicie piękne, stare wille (musicie uwierzyć mi na słowo, bo byłam taka zauroczona tym miejscem, że zapomniałam o robieniu zdjęć 😀

(dla zaciekawionych – wujek google)

Cały Gaweł – prawdopodobnie najlepsza śniadaniownia w Sopocie. Polecamy, na pewno zawitamy tam nie raz 🙂

GDYNIA

– Skoro za nami już kilka ujęć z Sopotu, to do naszych wspomnień z pierwszej, małżeńskiej, lipcowej wycieczki dołącza również i Gdynia 🙂 A jak Gdynia, to i jej symbol – najprawdopodobniej najpiękniejsze miejsce na romantyczne, nadmorskie spacery -molo w Gdyni Orłowie.

– Owoce morza to moja ogromna słabość, uwielbiam! A jak owoce morza w Trójmieście, to tylko w kultowej Tawernie Orłowskiej. Polecamy, palce lizać!

– Skoro jesteśmy już w okolicy Molo w Gdyni Orłowo, kolejnym punktem wartym odwiedzenia jest orłowski klif. Prowadzi na niego dość krótka, niewymagająca trudu ścieżka ( z rowerami i bobasami w wózku będzie jednak ciężko tam wejść), a widoki „z góry” są naprawdę niezapomniane. Szczerze? Jeszcze nigdzie nad polskim morzem nie widziałam takiego odcienia wody!

– Uwielbiam mrożoną kawę – przez wakacyjne miesiące piję wyłącznie kawę z lodem. Dobra kawiarni z jeszcze lepszym widokiem na gdyńską plażę i morze? Polecamy Contrast Cafe Gdynia 🙂

– Jeżeli chcemy przespacerować się po Gdyni, proponuję niezwykle malowniczą trasę, która łączy krajobraz miejski z tym nadmorskim 🏖️

Spacer rozpoczynamy na ulicy Świętojańskiej, następnie podążamy skwerem Kościuszki na Molo Południowe, gdzie zazwyczaj zacumowane stoją przepiękne żaglowce – Dar Młodzieży i Dar Pomorza oraz okręt wojenny ORP Błyskawica. Po nacieszeniu oczu udajemy się dalej plażą miejską w stronę Bulwaru Nadmorskiego, a przed nami rozciąga się cudowny widok na Bałtyk – idziemy i inhalujemy się jodem, dopóki nogi nie odmówią nam posłuszeństwa 😊

– Być w Gdyni i nie odwiedzić gdyńskiego Oceanarium, to jak być w Paryżu i nie mieć zdjęcia na tle wieży Eiffla. Mnóstwo ciekawych zwierząt (nie tylko rybek!) oraz wiedza na temat fauny i flory mórz i oceanów w postaci podpisów, plansz i map podana jak na talerzu – polecamy! Łączyć przyjemne z pożytecznym lubimy najbardziej, dlatego dwie godziny zwiedzania trwały jak chwila 🙂 Polecamy zakupienie biletów przez internet – w sezonie wakacyjnym przed wejściem może czekać nas naprawdę długa kolejka.

Tym morskim akcentem kończę relację z Sopotu i Gdyni. Mam nadzieję, że spodobała Wam się nasza zebrana tu esencja pięknych i smacznych miejsc 🙂 W tym roku (całkiem niedługo) czeka nas wycieczka do Gdańska (kolejna sentymentalna i magiczna, bo z okazji naszej pierwszej rocznicy Ślubu :))

Tak więc w lipcu/sierpniu spodziewajcie się kolejnej części mini przewodnika po uroczym trójmieście. A teraz trzymajcie się i bądźcie zdrów!

Do usłyszenia 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.