Suwalszczyzna

Suwalszczyzna 2021r.

Kiedy dwa lata temu przemierzyliśmy wzdłuż i wszerz Podlasie – miejsce naszego studenckiego życia, wiedzieliśmy, że musimy wrócić w jeszcze jeden, nieskażony dotąd masową turystyką wschodni region polski – niesamowicie zieloną Suwalszczyznę. Niby trudno nie było, bo na co dzień nie mieszkamy aż tak daleko od tych terenów (Ełk), a przede wszystkim w jednym miejscu Suwalszczyzny bywamy dość często – jest to dom rodzinny mojego Męża. Bądź co bądź nigdy nie było jednak czasu, aby na spokojnie, powolutku, nie spiesząc się, w pełni uraczyć życia „slow life” i poodwiedzać po kolei zaplanowane przez nas i zanotowane w moim magicznym podróżniczym notesiku miejsca.

Nie ukrywam, że niektóre z nich odwiedziliśmy już po raz kolejny, jednak z zupełnie innym podejściem i spojrzeniem – nie oszukujmy się, kto za dzieciaka wzruszyłby się na widok ogromnych połaci zielonych wzgórz, dolin, pól, samotnych drzew i uroczych wiosek ciągnących się aż po horyzont na tle zachodzącego Słońca? 😀 Jednak niektóre uczucia nie zmieniły się wraz z wiekiem – rejs statkiem po Kanale Augustowskim i machanie do płynących nieopodal żaglówek, puszczanie kaczek nad jeziorem Hańcza, przemierzanie wąskich, zarośniętych leśnych ścieżek czy smak lodów, które wskutek upału już po chwili zmieniały się w zupę cieknącą wprost na koszulkę – oj tak, dziecięcej radości ukrytej w każdym człowieku nie jest w stanie stłamsić żaden licznik wieku 😀

Tak więc zapraszam, zarówno wieloletnich pasjonatów wycieczek po Polsce, jak i tych, którzy piękno naszego kraju dopiero odkrywają na fotorelację z pięknej Suwalszczyzny! 🙂

Na zwiedzanie Suwalszczyzny przeznaczyliśmy kilka dni, które podzielone były na dwie wycieczki. Jedna odbyła się w czerwcu – 3 dni, druga natomiast w sierpniu – 1 dzień.

WYCIECZKA NR 1

Dwór Łumbie – Spacer po Sejnach – jezioro Hańcza – głazowisko Bachanowo – góra Zamkowa – Turtul – Wzgórze Pana Tadeusza w Smolnikach – Klasztor Kamedułów w Wigrach (kościół, katakumby, wieża zegarowa, miejsce pobytu papieża Jana Pawła II) ogrody klasztorne, domki zakonników) – Stary Folwark (trasa po kładkach wzdłuż jeziora do miejsca widokowego, plaża)

Dwór Łumbie

Nigdy nie ukrywałam, że noclegi w pięknych, mających swój charakter miejscach są moją ogromną przyjemnością. Zawsze wyszukuję je na długo przed podróżą, zazwyczaj od razu, kiedy w głowie rodzi mi się na nią pomysł. Nie oszukujmy się – dorosłe życie i praca lekarza nie sprzyjają spontanicznym, dalszym wyjazdom 😀 No ale czyż nie jest przyjemnością, kiedy człowiek po pełnym atrakcji dniu zasypia w miejscu, które jest również wyjątkowe? Taki jest magiczny Dwór Łumbie pochodzący z XIX wieku, znajdujący się nieopodal Sejn, we wsi Łumbie (obiekt znalazłam na booking). Jest to z pewnością miejsce z duszą, którą na nowo tchnęli w nie obecni właściciele – Natalia i Kuba. Dworek, stare drzewa, zabytkowy park, okoliczne ciągnące się aż po horyzont pola i błoga cisza. W takich warunkach bez problemu można się wyciszyć i zrelaksować. No i nie możemy zapominać o naszych „braciach mniejszych” – dworek zamieszkuje sfora wesołych, łagodnych kociaków oraz piesek – kustosz tego miejsca 😀

Na uwagę zasługują również potrawy przyrządzane własnoręcznie przez Panią Natalię – jedzenie jest przepyszne, swojskie i związane z kuchnią regionu. 

Ze względu na całodniowe zwiedzanie skorzystaliśmy ze śniadań – naprawdę, palce lizać. Warto dodać, że posiłki są przede wszystkim w wersji wegańskiej/wegetariańskiej, więc to dodatkowy plus, że chociaż nie należymy pod względem żywieniowym do tej grupy ludzi, każde danie przyrządzone przez Panią Natalię nam smakowało.

Podsumowując – miejsce i jego wyposażenie nie obfituje w „hotelowe” luksusy, ale można tam zaznać prawdziwej, polskiej Suwalszczyzny, jej niesamowitego klimatu, pysznego jedzenia, a przede wszystkim błogiej, kameralnej, wiejskiej ciszy. Polecamy!

Sejny

Niedaleko Dworu Łumbie znajduje się miejscowość Sejny. Jeżeli chodzi o to miejsce, polecamy je na krótki spacer, zwiedzenie Białej Synagogi (akurat w czasie naszego pobytu była zamknięta, a przede wszystkim na odwiedzenie Karczmy Litewskiej, gdzie możemy zaznać niepowtarzalnego smaku i aromatu dań regionalnych oraz litewskich – ale więcej o jedzonku będzie na końcu tego wpisu 🙂

Na Suwalszczyźnie obowiązkowym punktem zwiedzania a zarazem największą atrakcją jest wizyta w najstarszym parku krajobrazowym w Polsce – Suwalskim Parku Krajobrazowym powstałym w 1976 roku.

Podróżując po ogromnym terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego warto odwiedzić takie miejsca jak :

Jezioro Hańcza

Zapewne każdy z nas słyszał o tym jeziorze. Jak nie od Pani Krystyny Czubówny, czyli legendarnego głosu z filmów przyrodniczych emitowanych przed niedzielnym obiadem, to na pewno już na zajęciach z geografii 😀 Jezioro Hańcza – najgłębsze jezioro w Polsce i Europie – ma około 108 metrów głębokości maksymalnej. Wody jeziora Hańcza zaliczają się do I klasy czystości, przezroczystość dochodzi do 6 m – nie bez powodu jest jednym z bardziej znanych miejsc, w których można uczestniczyć w profesjonalnych kursach nurkowych.

My nad jeziorem Hańcza (plaża Stara Hańcza) spędziliśmy wieczór, okraszony pięknym zachodem słońca.

Głazowisko Bachanowo

Ze względu na to, że jezioro Hańcza jest jeziorem polodowcowym, na brzegach znajdują się liczne głazy (niektóre z nich o ponad kilkumetrowej szerokości), które tworzą rozległe głazowiska. Po drodze zajechaliśmy na jedno – było to głazowisko Bachanowo.

Góra Zamkowa

Z informacji zasięgniętych przed wyjazdem dowiedziałam się, że jeżeli chodzi o nieco „wyższe wzniesienia” znajdujące się w obrębie Suwalskiego Parku Krajobrazowego polecane są Góra Cisowa oraz Góra Zamkowa – a w szczególności ta druga, ze względu na malowniczy szlak na nią prowadzący.

Jeziora, pagórki, las … dla pasjonatów przyrody jest to prawdziwy raj dla oczu. Góra znana jest z tego, że na jej szczycie znajdował się kiedyś okazały gród Jaćwingów, którzy pojawili się na tych terenach w IX wieku. Góra w tamtych czasach pełniła funkcję głównie obronną i osadniczą, a z tego względu do dziś jest obiektem zainteresowań wielu archeologów – ciągle skrywa w sobie wiele tajemnic 🙂

Turtul

Niewielkie, urocze miejsca na mapie Suwalszczyzny. Od XVII wieku znane jako osada młyńska z młynem wodnym napędzanym spiętrzoną wodą Czarnej Hańczy. Obecnie nad stawem młyńskim mieści się dyrekcja Suwalskiego Parku Krajobrazowego z ośrodkiem turystyczno – edukacyjnym. Według nas jest to punkt z pewnością warty odwiedzenia oraz poświęcenia mu trochę czasu.

Wzgórze Pana Tadeusza w Smolnikach

Wzgórze Pana Tadeusza w Smolnikach wzięło swoją nazwę od tego, że w tym miejscu jak można się już domyślić kręcono fragment filmu „Pan Tadeusz”. Wstęp na punkt widokowy znajdujący się na wzgórzu kosztuje 5 złotych – z tego miejsca rozpościera się widok na niesamowicie piękny krajobraz Suwalszczyzny. Niedaleko punktu widokowego znajduje się kolejne pyszne miejsce – Gospoda Jaćwing, ale o niej również napiszę kilka słów na koniec posta.

Pokamedulski Klasztor w Wigrach

Pokamedulski Klasztor w Wigrach położony jest w malowniczym zakątku Suwalszczyzny – nad jeziorem Wigry.

Warto tutaj przyjechać nie tylko dla zwiedzenia samego obiektu sakralnego, ale również dla pospacerowania po pięknym i różnorodnym terenie klasztornym.

Kompleks klasztorny tworzą:

-Kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny,

-dawne eremy (domki) zakonników, obecnie istnieje możliwość wynajęcia ich w celu turystycznym,

-wieża zegarowa,

-ogrody klasztorne,

-tawerna,

-mała przystań,

-galeria na powietrzu,

-restauracja

Stary Folwark

Jest to popularna miejscowość letniskowa, położona na północnym brzegu jeziora Wigry, w obrębi Wigierskiego Parku Narodowego. Już przed wojną była znanym ośrodkiem turystycznym. Obecnie znajduje się tam przystań żeglarska, ośrodek wypoczynkowo-żeglarski, muzeum przyrodnicze oraz mała, ale całkiem urokliwa plaża miejska.

Osobiście polecamy spacer trasą po kładkach wzdłuż jeziora wigierskiego, prowadzącą do punktu widokowego ( na mapie oznaczonego jako „miejsce widokowe na Klasztor Kamedułów nad Wigrami”), z którego rozciąga się naprawdę piękny widok na wyżej już wspomniany klasztor. Polecamy!

Stary Folwark warto odwiedzić również choćby i wyłącznie w porze obiadowej – jedzonko w Gospodzie pod Sieją warte jest przejechania każdego kilometra.

Wycieczka nr 2 – Augustów – Studzieniczna

Augustów

Nie bez powodu Augustów zwany jest letnią stolicą województwa podlaskiego – jest on przepięknie położony wśród nieprzebranych lasów Puszczy Augustowskiej, otoczony sześcioma jeziorami, a w okresie wakacyjnym tętni życiem jak żadne inne miejsce zlokalizowane na tych terenach. Miasteczko stanowi idealną bazę dla ludzi kochających sporty wodne, dla pasjonatów trochę dalszych wypraw żaglówkami, motorówkami i statkami, a przede wszystkim dla tych, którzy lubią swojski klimat nadjeziornych miejscówek pachnących świeżą, smażoną rybką oraz smakujących zimnym piwkiem. W Augustowie każdy znajdzie dla siebie coś dla „odpoczynku głowy”, zarówno dzieci jak i dorośli będą mieć tam pod dostatkiem różnego rodzaju rozrywek.

Rejs Kanałem Augustowskim

Augustów jeziorami stoi 🙂 Największą i najbardziej kultową atrakcją tego miasta jest rejs po pięknych jeziorach augustowskich i Kanale Augustowskim. Łódki, kajaki, motorówki bez patentu czy w końcu prawilna Żegluga Augustowska – sposobów na wodny relaks mamy do wyboru do koloru. My wybraliśmy ten najbardziej popularny – rejs statkiem.

Żegluga Augustowska oferuje nam dwie trasy – pierwsza około 3-godzinna, tzw. Szlak Papieski, który prowadzi przez rzekę Netta, jezioro Necko, rzekę Klonownica, jezioro Białe, śluzę w Przewięzi oraz jezioro Studzieniczne. W miesiącach wakacyjnych, w czasie popołudniowego rejsu o godzinie 16:00, zaplanowany jest ok. 20 – minutowy postój w Studzienicznej, gdzie znajduje się Sanktuarium, które w 1999 roku gościło papieża Jana Pawła II. Cena – 55 zł/os. Drugi Rejs – rejs Doliną Rospudy jest krótszy i trwa około 1h (nasz wybór). Prowadzi on przez rzekę Netta, jezioro Necko oraz jezioro Rospuda. Cena – 30 zł/os.

Spacer po Augustowie

Wakacyjny klimat Augustowa wprost sprzyja długim, niespiesznym spacerom. Mnóstwo straganów, straganików, pamiątek i drobiazgów, których nikt z nas nie potrzebuje, ale każdy chce i musi je u siebie mieć 😀

Wędrując w okolicach „turystycznego serca” tego oto miasteczka warto zwrócić uwagę na Rynek Zygmunta Augusta z pomnikiem- kolumną, charakterystyczne kamienice np. tą w której nocował Napoleon Bonaparte, historyczny szlak grodzieński, Kanał Bystry, Bazylikę Mniejszą, budynek i park wokół Starej Poczty.

Oczywiście nie możemy pominąć kultowego pomnika „Beaty z Albatrosa” znajdującego się przed restauracją Albatros. Któż z nas nie zna słów tej pięknej, rzewnej piosenki o miłości autorstwa Janusza Laskowskiego „7 dziewcząt z Albatrosa tyś jedyna…dziś pozostał mi po tobie smutek, żal. Miałaś wtedy 17 lat dziewczyno…W Augustowie pierwszy raz ujrzałem Cię” ? 😀 No więc tak, legenda to legenda, zdjęcie na pamiątkę być musi 🙂

Na wieczór polecam spacer odnowionymi bulwarami, które mają aż 4 kilometry i ciągną się wzdłuż rzeki Netty i Jeziora Necko. Przy bulwarach powstały hotele, ośrodki wypoczynkowe i liczne restauracje. Znajduje się tam również piękny Pałac na Wodzie. Zwieńczeniem relaksującej przechadzki będzie molo Radiowej Trójki, które jest drugim (po molo sopockim) co do wielkości pomostem w Polsce. Miejsce wprost stworzone do podziwiania zachodu słońca 🙂

Studzieniczna

Sanktuarium Maryjne w Studzienicznej to prawdziwa perełka Suwalszczyzny. Niesamowita magia tego miejsca tkwi w jego położeniu – wyspie otoczonej jeziorem, połączonej z lądem za pomocą sztucznie usypanej grobli (wcześniej prowadził do niej drewniany most) Sanktuarium w Studzienicznej związane jest z objawieniami Matki Boskiej, które miały miejsce w XVIII wieku. Na terenie tego pielgrzymkowego miejsca znajdują się Kościół Matki Boskiej Szkaplerznej, Kapliczka Najświętszej Maryi Panny oraz “cudowna” studzienka, która według wierzeń wypełniona jest wodą uzdrawiającą choroby oczu (stąd nazwa tego miejsca). W murowanej kapliczce, która stoi na 64 palach wbitych w mokradła, znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Studzieniczańskiej – Matki Kościoła. Do Studzienicznej możemy dostać się samochodem, rowerem, pieszo lub statkiem żeglugi augustowskiej – tzw. szlakiem Papieskim, nazwanym tak na część pielgrzymki jaką do tego miejsca odbył papież Jan Paweł II. Podsumowując, to miejsce jest szczególnie ważne dla wierzących, ale i na niewierzących robi niemałe wrażenie. Polecamy!

Żeby w pełni ukazać piękno tego miejsca, umieściłam zdjęcie kapliczki “z lotu ptaka” pochodzące od idziemydalej.pl 🙂

https://www.instagram.com/p/CF_u-iKHYnr/?utm_medium=copy_link&fbclid=IwAR04QpF1peSlub3qOXBGq2HqwXBPLZP-T-Isr5wFjXUQ3QNhCW6D8BpG_X0

Jedzonko, przetestowane i polecane:

Nie zdziwiłabym się, gdyby część osób czytanie wpisu rozpoczęłaby od tego właśnie zagadnienia 😀

Śmieję się, że Suwalszczyzna ziemniakami stoi. Kartacze, bliny, kiszka ziemniaczana, babka ziemniaczana, chłodnik z dodatkiem ziemniaczków … Szczerze? Palce lizać. Dwa najbardziej rozsławione miejsca jeżeli chodzi o ten tradycyjny, wymieniony wyżej typ dań to Karczma Litewska w Sejnach oraz Gospoda Jaćwingów w Smolnikach.

Jeżeli chodzi o dobrą rybkę polecamy Gospodę pod Sieją w Starym Folwarku oraz Tawernę Fisza w Augustowie – w tej drugiej skosztować możemy również owoców morza, prawdopodobnie najlepszych na tamtejszych terenach 🙂

Ze słodkości popularne jest ciasto faworkowe smażone na głębokim oleju, które potocznie nazywane jest mrowiskiem. A skąd wzięła się taka nazwa? Ciasto posypuje się makiem i rodzynkami, które przypominają mrówki. Kształt ciasta przypomina kopiec 🙂

Tak więc amatorom ziemniaków i dobrej, jeziornej rybki mogę obiecać jedno – nie zawiedziecie się wybierając wspomniane przeze mnie miejsca no i … poobiedni czas warto jednak spędzać aktywnie, bo w tych miejscach dodatkowe kilogramy przylegają do nas z wyjątkową łatwością 😀

Karczma Litewska (Sejny)

Gospoda Jaćwing (Smolniki)

Gospoda pod Sieją (Stary Folwark)

Tawerna Fisza (Augustów)

Suwalszczyzna oczarowała nas dziesiątkami odcieni zieleni oraz pięknem natury nie zmąconej jeszcze ręką człowieka. Z jednej strony jest miejscem w którym namacalnie możemy poczuć spokój i ciszę, a z drugiej to miejsce, które sprzyja wielu aktywnościom – spływom kajakowym, wycieczkom rowerowym, wędkowaniu, żeglowaniu oraz wielu, wielu innym sportom wodnym.

Jest to kraina wprost idealna na odpoczynek od codziennego zgiełku i pośpiechu. Cieszymy się, że mieszkamy tak niedaleko – na pewno wrócimy tam znowu!

Leave a Reply

Your email address will not be published.